NIKT nie spodziewa się sigmaryckiej inkwizycji! - Inkwizycja Imperium Sigmara (WFRP)
![]() |
| Inkwizytorzy z kultowego skeczu Monty Pythona w wydaniu figurkowym. Niestety nie wiem, kto je pomalował, natomiast ich producent to Victoria Miniatures |
Inkwizycja to ważna część sesji w świecie Warhammera - moich na pewno. Dlatego zapragnąłem opisać jej struktury trochę lepiej, czerpiąc inspirację z historii i porządkując dla siebie (i teraz także dla Was!) informacje, zawarte w materiałach źródłowych z uniwersum.
I co, spodziewaliście się tego posta? Hahaha!
Inkwizycja Imperium Sigmara
Dzieje łowców czarownic, inkwizytorów i innych osób lub organizacji, usiłujących wyplenić wszelkie zło z Imperium Sigmara są długie, chaotyczne i trudne zarówno do poznania w pełni jak i do obiektywnej oceny. Obok siebie istnieją wszak pospolici najemnicy, podający się za łowców czarownic, łowcy sankcjonowani przez szlachtę oraz rozmaite organizacje, wchodzące w skład kultu Sigmara i innych, legalnych oczywiście, kultów Imperium.
Poniższy opis może zastąpić ten, występujący w materiałach źródłowych z uniwersum, stanowić jego uzupełnienia lub odzwierciedlać pewien rozwój Inkwizycji Sigmara, następujący w świecie gry z biegiem lat, jak w przypadku Mójhammera.
Na czele Najświętszej Inkwizycji Imperium Sigmara, zwanej także świętym oficjum Sigmara, stoi wielki inkwizytor Imperium Sigmara. Obecnie jest nim brat Gustaw Knecht, członek Świętego Zakonu Rycerzy Sigmara, zwanego również zakonem Srebrnego Młota lub zakonem wolfgartytów (od założyciela zakonu – św. Wolfgarta, od którego imię nosi stolica Ostlandu, Wolfenburg).
Św. Wolfgart był założycielem Zakonu Srebrnego Młota, któremu Sigmar w 30 roku przed zjednoczeniem Imperium powierzył zadanie walki o czystość swoich poddanych, przeciwko herezji, magii, Mrocznym Potęgom i demonom. Zwierzchnictwo nad samą inkwizycją było jednak na przestrzeni wieków kwestią sporną, bowiem w 1682 r. KI zakon przemianowany został na Święty Zakon Rycerzy Sigmara przez wielkiego teogonistę Siebolda II i działał z jego uprawnienia. Konieczne zostało ustanowienie kompromisu między władzą świecką, duchowną
i najpotężniejszymi członkami inkwizycji.
Współcześnie, wielki inkwizytor może zostać wezwany do Pałacu Imperialnego w Altdorfie jedynie przy obecności wielkiego teogonisty. Imperator, wielki inkwizytor i wielki teogonista mogą wówczas dyskutować na temat wspólnej polityki, dotyczącej walki z wszelkim plugastwem, trawiącym Imperium, przy pomocy Inkwizycji. W kwestiach niewymagających wiedzy cesarza i wielkiego teogonisty (dosyć luźno określonych przez prawo), wielki inkwizytor i organy mu podległe mają pełne prawo ścigać niewiernych i heretyków na terytorium Imperium.
Struktura wewnętrzna
Zwierzchnictwo nad wszystkimi organami świętego oficjum sprawuje wielki inkwizytor. Podlegają mu nieliczni agenci inkwizycji, posiadający licencję na operowanie na całym terytorium Imperium, bez poszanowania granic wewnętrznych szlachty. Nazywa się ich inkwizytorami nadzwyczajnymi, a ich liczba rzadko kiedy przekracza dwa tuziny.
Wielkiemu inkwizytorowi podlegają następnie inkwizytorzy generalni, powoływani na wspólne żądanie księcia-elektora i najwyższego rangą przedstawiciela kultu Sigmara na jego włościach. Ich aprobata co do powołania regionalnego sekretariatu i tym samym inkwizytora generalnego jest jednak obecnie reliktem tradycji, choć nikt nie chce wyobrażać sobie co by się stało, gdyby elektor lub arcykanonik zgłosił protest wobec powołania nowego inkwizytora.
Dzięki tej metodzie, w Imperium funkcjonuje tradycyjnie 11 inkwizytorów generalnych. Każdy z nich stoi na czele sekretariatów regionalnych, posiada własne finanse, zasilane po części przez regionalny kult Sigmara, po części przez regionalną szlachtę i po części przez dotacje od wielkiego inkwizytora. To oni wystawiają licencje najemnym łowcom czarownic na operowanie
w ich regionach oraz odpowiadają za utrzymanie organizacji inkwizycji tamże.
Inkwizycja święta i świecka
Główna struktura administracyjna, prawna i finansowa świętego oficjum składa się z członków kleru Sigmara, w większości wolfgartytów. Są jednak oczywiście również inkwizytorzy świeccy, licencjonowani przez inkwizycję do służby w określonym regionie Imperium, na zlecenie świętego oficjum, kultu Sigmara lub szlachty. Inkwizytorzy świeccy cieszą się jednak znacznie mniejszymi przywilejami, niż duchowni, a także zazwyczaj nie mogą zazwyczaj liczyć na awans w strukturze inkwizycji.
Politeizm a inkwizycja
Prawo Imperialne gwarantuje niektórym kultom przywilej organizacji własnej inkwizycji, której struktury są jednak podporządkowane wielkiemu inkwizytorowi. Może on również zarządzić nadzwyczajne śledztwo, którego celem może być rozwiązanie takiej organizacji. Własne sekretariaty posiada kult Morra, Myrmidii i Vereny. Posiadają one siedziby w Altdorfie, a swych agentów rozsyłają do różnych miejsc w Imperium na prośbę miejscowych przedstawicieli kleru.
Kulty Taala i Rhyi, ze względu na ich nisko rozwinięte prawo kanoniczne i słabo scentralizowaną strukturę władzy, nie posiadają własnej inkwizycji, natomiast kult Ulryka charakteryzuje się zbyt narwanym i prostolinijnym podejściem do kwestii herezji i jej zwalczania, by organizować struktury zbliżone do sigmaryckich. Nie oznacza to jednak, że podane kulty nie mają prawa wyznaczać swoich inkwizytorów - niekiedy korzysta z niego nawet kult Shallyi.
Istotną kwestią w temacie tego, który kult może, a który nie może powołać własnego łowcy czarownic, jest funkcjonowanie wielu wiar w systemie prawnym Imperium. Każdy kult uznany musi być przez Wielkie Konklawe, spotykające się co 5 lat (w Mójhammerze ostatnie miało miejsce w 2539 r.). Zaszczyt prawa do obecności choćby jednego przedstawiciela kultu w Wielkim Konklawe jest równoznaczna z egzystencją w imperialnym prawie i wszelkimi przywilejami, jakie się z tym wiążą, w tym prawo do powoływania łowców czarownic. Nieliczne kulty mogą również otrzymać taki przywilej bezpośrednio dzięki imperialnemu dekretowi.
Pierwsze skrzypce grają na nim oczywiście kapłani Sigmara, Ulryka, Taala, Rhyi, Shallyi, Morra, Vereny i Myrmidii, mogą się tam jednak znaleźć przedstawiciele wszystkich kultów, które uznacie za znaczne na tyle, by były zauważone przez Konklawe (np. w Mójhammerze kult Esmeraldy) lub zasłużyły na dekret Imperatora, umożliwiający im funkcjonowanie w jego państwie.
Między inkwizytorami różnych kultów pojawia się jednak oczywiście nieufność, a inkwizycję Myrmidii półotwarcie oskarża się o szpiegowanie dla estalijskich i tileańskich ośrodków tego kultu (w Mójhammerze - dla zjednoczonego Królestwa Estalii).
Agenci
Pod inkwizytorami generalnymi służą agenci inkwizycji, uszeregowani według niemal wojskowej hierarchii, obejmujący władzę nad oddziałami łowców czarownic lub domami inkwizycji, jak nazywa się siedziby poszczególnych sekretariatów. Najczęściej dom generalny znajduje się w stolicy prowincji, a podległe mu domy znaleźć można w jej najważniejszych miastach. Na czele domu generalnego stoi sam inkwizytor generalny, natomiast na czele poszczególnych domów regionalnych stoją inkwizytorzy-kapitanowie.
Im podlegli już są „szeregowi” agenci inkwizycji oraz pomniejsi oprawcy, urzędnicy i rekruci. Oczywiście, świeccy łowcy czarownic – najemnicy operują poza tą strukturą, na zlecenie przedstawicieli kleru i szlachty. Inkwizytorzy Sigmara posiadają pełny immunitet prawny, a osądzać ich mogą jedynie hierarchiczni przełożeni, natomiast łowcy czarownic – najemnicy są traktowani jak przedstawiciele stanu, do którego należy ich pracodawca.
Zadaniem łowców czarownic jest oczywiście zwalczanie wyznawców Mrocznych Potęg, heretyków, czarnoksiężników, guślarzy i niesankcjonowanych magików lub renegatów, muszą jednak działać na terytorium, na działalność w którym pozyskali licencję lub
w regionie domu, do którego należą.
Prawo a herezja
Inkwizycja Sigmara ma właściwie monopol na sprawiedliwość w kwestii heretyków i wiedźm: trybunały, sądzące tych delikwentów, składają się całkowicie z członków świętego oficjum. Inkwizytorami są zarówno sędziowie jak i oskarżyciele, a o obrońcy podejrzany może jedynie pomarzyć. Zazwyczaj oskarżeni sami przyznają się do winy i proszą o najwyższy wymiar kary – spalenie na stosie.
Inaczej ma się sprawa w przypadku łowców-najemników. Ci mogą przyjmować jedynie rolę oskarżyciela w procesie heretyka. Skład orzekający musi składać się z sankcjonowanych sędziów lub kapłanów Sigmara i Vereny. Szanse oskarżonego na zachowanie życia różnią się w zależności od jego statusu społecznego. Jeśli jest szlachcicem, ma szansę na sprawiedliwy proces, a łowca czarownic musi powstrzymać się przed najbardziej groteskowymi sposobami wymuszania zeznań, jednak jeśli należy do niższych warstw społecznych, jego los będzie marny.
Inkwizytorzy innych kultów mogą mieć oczywiście nieco inne podejście do odkrywania prawdy, niż sigmaryci.

Komentarze
Prześlij komentarz